sobota, 9 lutego 2013

Samobójczy lęk

                                                                   Suicidium
Strach jego przed życiem
lęk przed tym co będzie,
jak cień nierozłączny
chodzi za nim wszędzie.


Nie da mu spać po nocyhttp://doctorfuckwit.files.wordpress.com/2009/06/suicide.jpg%3Fw%3D300%26h%3D300
za dnia go gnębi, dręczy,
każe się skulić w sobie
strach jakiś podły zajęczy.

Na pozór całkiem zdrowy

rakiem gryziony duszy,
wierząc że coś mu grozi
zmysłowych doznaje katuszy.

Skończyć próbuje z życiem

na tysiąc różnych sposobów,
czarne widząc kolory
i w koło samych wrogów.


Czy Bóg go woła do siebie

lub diabeł rogaty kusi,
może mu ktoś podpowiada
że życie swe skończyć musi.

Jak pomóc takiemu komuś

by został pomiędzy nami,
cieszył się życiem pięknym
i przestał żyć strachami.

 
Zostawi po sobie pytanie
na ustach mu bliskich osób,
dlaczego odszedł od nas
w taki tchórzliwy sposób.

Ktoś powie że trzeba odwagi
bo tchórze do końca czekają,
gdy ciężką chorobą zniszczeni
z losem się swym zgadzają.

A może zbyt mało mówimy
z bliskimi znając ich troski,
traktując ich problemy
jak bzdury czy błahostki.

Pomóżmy im z tym się uporać
by czarne wymazać przeżycia,
przywrócić tym zagubionym
chęć i wolę do życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz