poniedziałek, 27 stycznia 2025

 


Zmian szukając


W podróż z żonką się wybrałem

przekraczając państw granice

między dawnym i dzisiejszym

chcąc zobaczyć tam różnice


Zapomnienia idąc drogą

krocząc wspomnień ulicami

przeszłość trudno było znaleźć

za nowości pejzażami


Kumpli spotkać się udało

przywołując lata młode

czas beztroski wspominając

pasje wspólne i przygodę


Zaproszony przez „Catenę”

dzięki Bogu bez roweru

zasłuchany w dźwięk gitary

poznać mogłem kumpli wielu


Las Segiecki zobaczyłem

hałdę Gwarków, wyrobiska

miejsca dawne, okolicę

która sercu tak jest bliska


Otworzyłem wspomnień bramy

i dzieciństwa drzwi podwoje

szedłem polem gdzie dzik z sarną

dziś uprawia czarną rolę


Odwiedziłem moich bliskich

tylko z Anią, my oboje

groby ojców, gdzie po wszystkim

może będzie miejsce moje


Pozostały granic płoty

gdzieś daleko poza nami

zabarwiając czerń przeszłości

tęczowymi przeźroczami


 

                   Najpiękniejsza



Jak dziewczyna po zalotach

zawstydzona i w rumieńcach

stoi w pięknej drzew koronie

jak dziewoje na przyjęciach


Jej korona w liściach cała

w barwach tęczy do jesieni

pewno wtedy mróz zalotnik

wstydem lica jej czerwieni


Może przetrwać do wiosenki

nic nie tracąc z swej urody

kto skosztuje jej słodkości

pozostanie wiecznie młody


Kiedy młoda, są w zieleni

z obu stron jej gładkie lica

i dopiero gdy dojrzeje

się czerwieni, krasawica


Starość mija ją choroby

piękna, zdrowa, w sadzie stoi

szkodnikowi nie smakuje

śniegu, mrozu się nie boi


Piękną z Rept ja też poznałem

tuż za domem, sobie rosła

w suknię z kwiecia ubierana

kiedy przyszła do nas wiosna


Zapomniana przez lat parę

wraca do nas do ogrodów

zawstydzając swą pięknością

koleżanki, z przednich rodów


Chcąc przedłużyć o nie pamięć

każdy chce ją mieć w ogrodzie

rozsławiając w sieci wieści

o jej smaku, jej urodzie  

 

Repecki Potok

Wśród Segieckich pięknych buków
tryska źródło rzeczki Dramy
gdzieś wśród sztolni i wyrobisk
jej początek jest jej dany

Tam w czeluściach srebrnej Góry
gdzie ma Gwarek swą krainę
zalewając jego sztolnie
musiał płacić jej daninę

Filtrowana poprzez skały
jakaś siłą nam nieznaną
wypływając na powierzchnię
stała się rzeczułką Dramą

Płynie poprzez Repty Nowe
wstęgą się przez łąki wije
ponoć nawet w jej odmętach
pstrąg i piskorz jeszcze żyje

W Reptach Starych czystą wodę
czerpie ze „Źródła Młodości"
odwiedzane bardzo często
przez miejscowych oraz gości

Dalej przez Park Donnersmarcków
płynie aż do Gwarków Bramy
gdzie ze Sztolni Fryderyka
wodą nurt jest zasilany

Nawilżając łąk obszary
tworzy piękne okolice
aby wreszcie po tułaczce
w Dzierżnie swe zakończyć życie.

 

Wąskotorowa


W Tarnowskich Górach, jest wąskotorowa

choć już jest staruszką, wciąż pędzi jak nowa

w wagonach jak dawniej, drewniane ławeczki

miejsca dla wszystkich, pakunki i teczki


Rowery też możesz, tam zabrać ze sobą

by jechać już dalej, z kumplami drogą

wstąpić do Srebra kopalni po drodze

też skoczyć na Segiet, na jednej nodze


Odwiedzić też skansen, by poznać maszyny

na kawę w kawiarni, zaprosić dziewczyny

przez Repty do sztolni, coś zjeść u Wojtachy

w „Modrej” przy żurku, zasiąść na klachy


W drodze na Góry, Wrochema odwiedzić

bo zamku historię, tam warto prześledzić

zdjęcie sobie zróbcie, w mieście z Gwarkami

bo są nam dziedzictwem, i ich pomnikami


Na rynku Sedlaczek zaprosi was w progi

przy piwku odpocznie, duch oraz nogi

jadlo w Sedlaczku też mają przednie

hotel z gwiazdkami, to przy nich blednie


Do Nakła nad zalew, by kurz umyć z ciała

pewno wycieczka, jechać by też chciała

lub znowu skorzystać z malutkich wagonów

by po swoich przeżyciach, dojechać do domów


W Górach Tarnowskich, jest


by Śląsk wam pokazać, jest latem gotowa

wrócicie z tej podróży duchowo zmienieni

i bogatsi w historię o tej pięknej ziemi

 




                  Parowa staruszka


Przez pół wieku będąc panią

wśród parowych maszyn Śląska

przyczyniła się do sławy

i górnictwa tu zalążka


Sprowadzona prosto z Anglii

siejąc strach i nieraz trwogę

torowała swą techniką

postępowi, trudną drogę


Po podróży poprzez morze

ze Szczecina, Odrą rzeką

mogła objąć koni pracę

i tych w dole swą opieką


Strasząc hukiem, plując parą

pompę siłą napędzała

w wydobyciu rud galeny

lud górniczy wspomagała


Przyjeżdżali na Śląsk władcy

chcąc zobaczyć jej działanie

widzieć nowość w tej dziedzinie

i fachowców poznać zdanie


Chcąc zasycić głód maszyny

węgla jej potrzeba było

powstawały więc kopalnie

by się ludziom lepiej żyło


Wędrowała po zakładach

pomagając przez pół wieku

zapisując się w Historii

jak życiorys po człowieku


Nawet Goethe będąc tutaj

w wierszu ujął region, ludzi

wspominając że myśl ludzka

postęp i dobrobyt budzi


Choć daleko mi do niego

mam coś co On mieć nie może

to dziedzictwo które tutaj

opisuję w mym utworze


 


Srebrna kraina


W samym sercu hut i kopalń
tam, gdzie śląska jest wyżyna
odrodzona z zapomnienia
„Srebrna” leży dziś kraina.


Czuć pot "Gwarka" strudzonego
widać warpie, wyrobiska
to kraina gdzie mieszkałem
sercu memu bardzo bliska.

„Tarnowicyt” ją rozsławił
rudy srebra i „Galena”
piękno ziemi Tarnogórskiej
oraz- poetycka Wena.

Urok parku Donnersmarcków
buków szum w Segieckim lesie
śmiech szczęśliwych Tarnogórzan
echem się dokoła niesie.

Z domu widać Szyb Staszica
Steinbruch, górki na sosinie
gdzie na nartach będąc mały
jeździliśmy po nich w zimie.

Może kiedyś tam powrócę
stanę na Repeckiej ziemi
by znów widzieć,
jak za dziecka
pola- w soczystej zieleni.

By zobaczyć chłopa „Rybkę”
pochód w całej swojej gali
oddać hołd, tym którzy dla nas
pamięć o nich zachowali.

                      Srebrne Dziedzictwo


Czarnym Śląskiem go nazwali

bo w pejzażu hut kominy

choć dokoła srebra połysk

Tarnogórskiej jest wyżyny


Choćbyś zwiedził pół planety

to jedyna jest kraina

gdzie tradycja z współczesnością

o Dziedzictwie przypomina


Historyczną możesz „ciufcią”

zwiedzić zalew, i Blachówkę

Wielki Kanion, widzieć skansen

zabrać dziatwę na majówkę


Wyrobiska znajdziesz wszędzie

warpie w lesie na Segiecie

a pod ziemią wśród krużganków

jest się w innym naraz świecie


Nad głowami Szyb Staszica

Anioł, Żmija i Szczęść Boże

a w ciemności wąskich ganków

poznasz Gwarka w swej komorze


Tarnowicyt z czeluść kopalń

lud wzbogacił srebra pyłem

to mych przodków jest kraina

miejsce, gdzie szczęśliwy byłem


Ktoś przypomniał sobie o niej

mówiąc z dumą o przeszłości

wygrzebując jej Dziedzictwo

z głębi sztolni i ciemności


Znów się ulicami snują

Gwarków, postacie zgarbione

uwiecznione przez artystów

mówią z dumą o regionie